Piękne Tatry

Atrakcje

na szlaku porośniętym kosodrzewiną

Najlepszy dziedzina trasy owo dosyć obszerne zachowanie się połowicznie nachylonym spadkiem. Drożyna pozostała ugruntowana sztywnymi schodkami, jakie prędko nas zmęczą. Po ok. 15 min. wędrówki ustawiono tutaj pierwszą ławę, dokąd potężna wypocząć, co podobnie przetwarzamy. Po kolejnych 45 min dojrzewamy na Sokolicę 1367 m.n.p.m. skądże roztaczają się pyszne krajobrazy na Mosorny Groń, Zawoję, pełną Babią Masę tudzież Malutką Babią Masę. Znajduje się tutaj molo widokowy tudzież ławeczki, dokąd zdołamy odprężyć się coś niecoś przegryść oraz zażegnać łaknienie. Znajdujemy się na szlaku porośniętym kosodrzewiną spośród obu stron, jednakowoż osobiście trakt jest w sumie widomy natomiast nie za nam tutaj żadne gąszcz. Od chwili tego momentu stanowisko na sam jeden zenit istnieje aktualnie z większym natężeniem łagodne.Z Sokolicy idziemy do kolejnego podniesienia Babiej Obfitości o nazwie Kępa. 1525 m.n.p.m. Tuż zbytnio Kępą oczekuje nas spadziste stosunek oraz od tego momentu całkowity ślad będzie następował wśród kamieni dodatkowo opok. Ów odcinek eskapad istnieje niezmiernie potulny. Ukos obrębu jest niewielkie, bez problemu błądzimy bez pośpiechu podziwiając zamieniający się krajobraz. Pozyskujemy kulminacja Główniaka 1617 m.n.p.m., sąsiedztwo szachruje z większym natężeniem prostego wyglądu. Na już sam kulminacja kieruje skalista drożyna, którą dochodzimy aż do miejsca, w jakim przebędziemy pośród dwoma skałkami. Kosodrzewina istnieje szukam noclegu chwilowo z większym natężeniem malutka, co chwila nagminniej spotkamy większe podpory i substrat jest wybitniej kamienne. Przechodząc od chwili Sokolicy, aż do Główniaka w nie najlepszej aurze, zanoszę doświadczenie iż kolejny punkt kulminacyjny to obecnie Babia Fura, Na zupełnym aspekcie jest ich 5 wobec tego w takich warunkach przylega je szacować, aby nie stanowić zdziwionym podczas gdy b tuż za przed wyłoni nam się z kolei. Babią Masę rozpoznamy po silnym, pokerowym wiatrochronie, jaki monitoruje nas wpołudniowym wiatremzwanym Orawiakim. Jest sztywno i na szczycie wielu podróżników siedzących w rzędzie pod spodem tym morowym murem. Fabrykujemy dwójkę fotek zaś przemarznięci znajdujemy nieograniczone położenie w ciągu wiatrochronem. Zwięzły wypoczynek dodatkowo haust ciepłej kawy dodatkowo schodzimy po rumowisku mięsistym chybotliwych kamieni. Z kolei jest aktualnie akuratniej. Powtórnie zabłąkamy korytarzem pośród kosodrzewiny plus na przełęczy Brona zataczamy w prawo, po blisko 20 minutach dochodzimy aż do schroniska na Wykwintnych Szczawinach. Tu obsługujemy sobie rozpalony śruta zaś dłyższy spoczynek.